INFORMACJA – PATRON SZKOŁY

W Publicznej Szkole Podstawowej w Gorajcu została rozpoczęta realizacja projektu „Nadanie imienia szkole”.
W związku z tym serdecznie proszę społeczność szkolną, w tym Rodziców, którzy zechcą wesprzeć nas w tym działaniu, do składania swoich propozycji kandydatów na Patrona Szkoły wraz z krótkim uzasadnieniem.
Wzór karty zgłoszenia kandydata, wraz z Procedurą wyboru Patrona, jest udostępniony na stronie szkoły pod linkiem https://szkola.gorajec.pl/?page_id=7203
Można też nabyć ją w sekretariacie szkoły.
Alina Smarkala – dyrektor szkoły

patron szkoły

Opublikowano Aktualności | Komentowanie nie jest możliwe

Co z tą zimą?

20200221_073443

Zimę mamy tylko na gazetce ściennej. Wykonana została w ramach zajęć świetlicowych, koordynator – p. Anna Kurzyńska – Puk.

Opublikowano Aktualności | Komentowanie nie jest możliwe

Józef Szczepanek – pierwszy nauczyciel Szkoły w Gorajcu

nr 37

Józef Szczepanek (pierwszy z prawej) – pierwszy nauczyciel szkoły w Gorajcu – Stara Wieś, z rodziną Anny Polak (z d. Szczepanek, w środku), jej ojcem Jakubem Szczepankiem (drugi od lewej) i dziećmi: Wojciechem – późniejszym nauczycielem i żołnierzem BCh, Antoniną (na kolanach Anny) i Marianną, kwiecień 1916 r. W tym czasie mąż Anny – Józef, przebywał w niewoli austriackiej. Zdjęcie ze zbiorów p. Ewy Polak – Pałkiewicz.

Opublikowano Aktualności | Komentowanie nie jest możliwe

PODZIĘKOWANIE OD NASZYCH RODAKÓW

Otrzymaliśmy podziękowanie od naszych Rodaków na Ukrainie- ludzi starszych i rodzin wielodzietnych, za ofiarowaną pomoc pod hasłem Kresowa Paczka 2019. Przekazały je Panie: Teresa Stybel i Laura Sznitowska, członkinie Stowarzyszenia na Rzecz Rozwoju Lokalnego w Radecznicy „Stąd Jesteśmy”. Stowarzyszenie to było zaangażowane w akcję pomocy. Z darów przekazanych z naszego regionu, przedstawiciele Stowarzyszenia przygotowali 65 okazałych paczek, które w okresie Świąt BN zostały dostarczone do Polaków mieszkających na Wołyniu. W akcji przewozu zaangażowała się m.in. Pani Teresa i jej córka – Pani Mirosława Stybel, która udostępniła zdjęcia z tego przedsięwzięcia. Wszystkim zaangażowanym w akcję, za poświęcony czas, pomoc w organizacji zbiórki jak również ofiarodawcom należą się wielkie słowa podziękowania.
Jesteśmy wdzięczni naszym Rodakom na Kresach za rozpowszechnianie polskiej mowy, za utrwalanie historii, przy tym w trudnych warunkach życiowych!

20200222_142939

20200222_143034  ?????????????????????????????????????????????????????????????????

Opublikowano Aktualności | Komentowanie nie jest możliwe

WIEŚ GORAJEC KTÓREJ JUŻ NIE MA

nr 97Jan Skrzypa (ur. 14.02.1947, absolwent SP w Gorajcu)

WIEŚ GORAJEC KTÓREJ JUŻ NIE MA
(obraz wsi lubelskiej z lat 50-tych ubiegłego stulecia)

Zamykam oczy, znów dzieckiem się staję
Idę wzdłuż okien chałup bez stor i firanek
Mijam wiejskie podwórka i co krok przystaję
Gapiąc się na wieś moją jako mały Janek

Tak odtwarzam w umyśle dawne wiejskie życie
W otoczeniu przyrody i zwykłego brudu
Dziś staram się zapisać, by nic nie przeoczyć
Zmuszam szare komórki nie żałując trudu
Chcę zachować dla młodych wioski mojej dzieje
By to co dawniej było nie szło w zapomnienie

Tamtych wsi dziś już nie ma, gdzieś się zapodziały
Zarówno mej rodzinnej jak i innych wielu
Wiec przenoszę się w czasie, jestem dzieciak mały
Rozglądam się dokoła tak idąc bez celu

Widzę wiejskie chałupy, ich strzechy ze słomy
Oraz klepisko w sieni, z niej wejście do izby
Trzeba wchodzić uważnie by nie potłuc głowy
Krocząc przez próg wysoki mówię „pochwalony”…
W izbie dwa małe okna, półmrok w niej panuje
Ale potrafię dostrzec co się w niej znajduje
Na ścianie dwa obrazy (ściana pobielona)
Matka Boska i Chrystus bo obu jej stronach
Na stole bochen chleba i nóż do krajania
Przy oknie wiadro z wodą, kubek do czerpania
Pamiętam smak tej wody co była słodkawa
Rankiem z rzeki nabrana zanim ją zabrudzą
Wychodzące na wodę wiejskich gęsi stada

A na gwoździu w powale lub wbitym do ściany
Wianki z kwiatów co zeschły święcone w kościele
Strzegące domowników od ognia pożogi
Jako jeden z przesądów, których było wiele
Ława przy piecu z gliny, dwa łóżka do spania
I dom zawsze otwarty dla przybysza z drogi
Widzę ścieżkę co wiodła przez podwórka środek
Widzę gniazdo bociana na szczycie stodoły
I za każdą stodołą drewniany wychodek
W pagórze wykopane na kartofle doły
Nad polem się unosi śpiewanie skowronka
Na podwórku zagrody słychać kur gdakanie
Słyszę pianie koguta oraz rżenie koni
A także gęgot gęsi oraz psów szczekanie

Widzę też dwór co stoi w samym środku wioski
A w nim potomek szlachty (dziedzic) pan Wróblewski
Obok dworskich budynków widzę sad rozległy
Dzieci jedzące jabłka co z jabłoni spadły

Gdzie się podziały z tamtych lat widoki
Które można oglądać już tylko w skansenie
To przez cywilizację idącą z Zachodu
Na zawsze gdzieś odeszły, poszły w zapomnienie

Gdzie wykoszone zboża w snopki powiązane
A z nich dziesiątki („lalki”) w ściernisku stawiane
Gdzie żółte sterty słomy i siano we brogach
Gdzie pryzmy obornika przy wiejskich oborach
I gdzie wiejski gościniec pełen prochu, błota
Gdzie te wiejskie furmanki i zaprzęgi koni
Ciągnące drogą wozy pełne płodów z pola
Na wozie siedzi rolnik, lejce i bat w dłoni
W jego ustach papieros z gazety skręcony
Gdzie krowy, które ryczą przywiązane w sadzie
Od much się odpędzając, ich ogony w ruchu
Psy smutne i znudzone przy drewnianej budzie
Za szyje uwiązane na krótkim łańcuchu

Gdzie żytnie czarne chleby zjadane przed laty
W kuchni w trzonowym piecu rankiem wypiekane
Gdzie wokół domu jesienią utkane „zagaty”
Które zimą od mrozów ochraniały ścianę
Gdzie, co od much z obory zaporą być miała
Wisząca w drzwiach do izby lniana płachta biała

Gdzie jest ta kręta rzeka na zielonej łące
W niej płycizny i bełty, ryby, raki, małże
I gdzie rzeczny wodopój, i kładka na rzece
Wiejskie konie i krowy pragnienie gaszące
Gdzie ta deska przy rzece do odzieży prania
Która służyła także do wody czerpania
Stada gęsi po rzece leniwie płynące

Gdzie cygańskie rodziny w taborze jadące
Ich dziwne z dachem wozy oraz siwe konie
Gdzie garnki oraz szmaty suszone na płocie
Dzieci w płyciznach rzeki latem się kąpiące
Ich chude nagie ciała utaplane w błocie
Gdzie wiejskich żab o zmroku głośne rechotanie
Gdzie jesienne wykopki na polach motyką
Pośród rządków kartofli i ognisk spalanie

Gdzie bose wiejskie stopy i pięty spękane
Od ciężkiej pracy w polu zbyt szerokie dłonie
Gdzie ogorzałe twarze wiatrem wysmagane
I ubrania z łatami mocno już zniszczone

Gdzie łany lnu, konopi, makówki w ogrodzie
Dzieci pasące krowy na trawiastych miedzach
Rankiem wyrwane ze snu tuż po słońca wschodzie
Gdzie z drewna wozy z kołami w żelaznych obręczach
Od rana terkoczące na kamiennej drodze

Gdzie ten mężczyzna z kosą na ramieniu
Idący rano w pole do koszenia żyta
Za pas wsunięty młotek, osełka w kieszeni
Za nim z butelką wody idąca kobieta
Na jej głowie jest chustka, zapaska na łonie

Gdzie te lampy naftowe w zimowe wieczory
Z knotem, „chapką” i szkiełkiem słaby blask dawały
Przy nich dzieci skupione przy książce- lekturze
Lub przy szkolnych zeszytach lekcje odrabiały
I gdzie te potańcówki w wybranej chałupie
Za darcie pierza z gęsi lub pracę z tytoniem
Albo też za siekanie kapusty przed zimą
Kiszonej w beczce z drewna pod ciężkim kamieniem

Obecnie wieś Gorajec podobna do miasta
Telewizor, seriale, z ekspresu też kawa
I nęcące zapachy pieczonego ciasta
Domy coraz piękniejsze ogrodzone płotem
Są chodniki przy jezdni, droga asfaltowa
Wokół domów trawniki koszone w sobotę
Jest też kostka brukowa oraz ładne schody
I słoneczne baterie do podgrzania wody

Jest również targ w sobotę na placu przy sklepach
Tu wszystko można kupić co komu potrzeba
Do miasta Szczebrzeszyna już nie trzeba jechać
Bo sklepów jest aż cztery, nie można narzekać
A w niedzielę lub święto tuż obok kościoła
Mnóstwo aut na parkingu, koło obok koła

Młodych we wsi jest mało, jeżdżą za granicę
Domy mają za funty a auta za euro
Ubikacje są w domu, wanny i prysznice
Mało kto za stodołę chodzi „za potrzebą”
W domu jest telewizor, telefon, Internet
Obok domu dwa auta a nawet trzy stoi
Domy są otoczone pięknymi plotami
Z tabliczkami „Pies gryzie”, człowiek wejść się boi
Dzieci idąc do szkoły grają smartphonami

Mało kto czas znajduje aby porozmawiać
Odwiedzając sąsiada zapytać o zdrowie
Jeśli człowiek samotny umrze w swoim domu
Może kilka dni minąć zanim ktoś się dowie

Na cmentarzu grobowce jak mini pałace
Większość z nich wykonana z granitowej płyty
Aby pokazać wszystkim a zwłaszcza sąsiadom
Kto tutaj jest bogatszy- obraz ludzkiej pychy

Na łąkach rośnie trawa której nikt nie kosi
Nikt nie chce dzisiaj siana czyli suchej trawy
Bo teraz są ciągniki we wsi zamiast koni
Trudno także zobaczyć kury oraz krowy
Po jajka i po masło idzie się do sklepu
Nie ujrzysz jak ktoś krowę albo kozę doi
Dzisiaj dzieci nie wiedzą skąd się bierze mleko
Co za ladą w kartonie w wiejskim sklepie stoi

Rzeka stała się wąska jakby strumyk jaki
Już nie można jak dawniej popływać na rzece
Znikły ze zbóż bławaty i czerwone maki
Działki pól znacznie szersze oraz rzadziej miedze
W mniejszości są już żyto, owies czy ziemniaki
I przez to ich koloryt jest dziś całkiem inny
Bo na polach mniej zboża, co krok to maliny
A gdy przychodzi lato a z nim okres żniwny
Zamiast żniwiarzy w polu pracują maszyny

Bociany gniazdowanie swoje odmieniły
Teraz siedzą na słupie a nie na stodole
Szczęściem znowu na wiosnę do wsi powróciły
Choć trudno znaleźć żabę w nieskoszonej trawie
Lisy po wsi biegają, zamiast iść na pole
Rechot żab latem słabszy, nie słychać go prawie
Nie kaczeńca lecz mniszka żółty kwiat przy rowie
A na rzece zastawy z gałęzi bobrowe

Rzadko trzyma ktoś świnię, bo się nie opłaci
Dziś wszystko jakieś inne i poprzemieniane
Zamiast ogrodu trawnik (tak mają bogaci)
Tylko wiejskie bociany jakby wciąż te same

Janów Lubelski, wrzesień 2016 r.

nr 14

nr 14

Opublikowano Aktualności | Komentowanie nie jest możliwe

Walentynki

Gazetka ścienna z okazji Walentynek, wykonana przez uczniów klasy piątej, pod nadzorem wychowawczyni – p. Joanny Urban.

Walentynki 5

Opublikowano Aktualności | Komentowanie nie jest możliwe

ADOPCJA NA ODLEGŁOŚĆ

Otrzymaliśmy informację od Ojca Józefa Matuły z Misji w Kakooge (Uganda) o dziecku, do którego dotarła nasza pomoc, w ramach misyjnej akcji „Adopcja na odległość”. To dziewczynka – Nakabuye Catharine, w wieku 8 lat. Mieszka w wiosce Kyeyindula. Ma siedmioro rodzeństwa. Rok temu jej rodzice oddali wszystkie swoje dzieci pod opiekę babci, która jest w podeszłym wieku, a przy tym samotna i chora. Zmaga się z wydatkami i opłatami szkolnymi. Prosi o wsparcie.
Dziękujemy wszystkim, którzy okazali dobre serce i pomogli Catharine w zapewnieniu edukacji.

2020.55 Nakabuye Catharine-1

Opublikowano Aktualności | Komentowanie nie jest możliwe

Bieg Tropem Wilczym

Zapraszamy do zgłaszania udziału w Biegu Tropem Wilczym, który odbędzie się 1 marca 2020 r. w Radecznicy.
Poniżej zamieszczony jest Regulamin Uroczystości,  przesłany przez p. Edytę Misiarz – Dyrektora GCKSiT w Radecznicy.

REGULAMIN UROCZYSTOŚCI

Bieg_Tropem_Wilczym_2020_trasa-1 (5)

Plakat BTW poprawiony (3)

 

 

 

Opublikowano Aktualności | Komentowanie nie jest możliwe

Rekrutacje na rok szkolny 2020/2021

 DEKLARACJA o kontynuowaniu wychowania przedszkolnego 2020

Rodzice, którzy chcą by dziecko nadal uczęszczało do naszego oddziału przedszkolnego w roku szkolnym 2020/2021,
zobowiązani są do złożenia pisemnej deklaracji
o kontynuowaniu wychowania przedszkolnego
w Publicznej Szkole Podstawowej w Gorajcu
w terminie od 17 do 29 lutego 2020 r.

Deklaracje dostępne będą u wychowawcy.

Istnieje też możliwość pobrania deklaracji poniżej:
Deklaracja kontynuowaniu wychowania przedszkolnego 2020

WNIOSEK o przyjęcie dziecka do oddziału przedszkolnego

Rodzice, którzy chcą by dziecko było przyjęte do naszego oddziału przedszkolnego w roku szkolnym 2020/2021,
proszeni są do złożenia wniosku o przyjęcie dziecka
do Oddziału Przedszkolnego
przy Publicznej Szkole Podstawowej w Gorajcu
w terminie od 01 do 14 marca 2020 r.

Wnioski  dostępne będą w sekretariacie szkoły.

Istnieje też możliwość pobrania wniosku poniżej:
Wniosek o przyjęcie  dziecka do oddziału przedszkolnego 2020/2021

WNIOSEK o przyjęcie dziecka do klasy pierwszej

Rodzice, których dziecko w przyszłym roku szkolnym będzie rozpoczynało naukę w klasie pierwszej Publicznej Szkoły Podstawowej w Gorajcu, winni złożyć odpowiedni wniosek w terminie do 20 marca 2020 r.
Druk jest dostępny u wychowawcy.

Istnieje też możliwość pobrania wniosku poniżej:

Wniosek o przyjęcie  dziecka do klasy I na rok szkolny 2020/2021

sp1_rekrutacja_2020_winieta

 

 

 

Opublikowano Aktualności | Komentowanie nie jest możliwe

KTÓRE TO LATO

Które to lato już w moim życiu
Jakże odmienne – gdy dzieckiem byłem
Nasz dom stał w polu, w pobliżu łąki
Ścieżką do rzeki boso chodziłem

Tam na mokradłach w pobliżu rzeki
Ptaki i gniazda ich oglądałem
Złożone jaja oraz pisklęta
I gołą ręką żaby chwytałem

Rankiem słuchałem śpiewu skowronków
A na stodole boćki siadały
Żadnego radia, telewizora
I na podwórku koguty piały

Tak bez pospiechu żył każdy we wsi
Gdy chleb był w domu- nie było biedy
Wstawał ze słońcem, spać szedł „z kurami”
Czas jakby wolniej upływał wtedy

Teraz czas pędzi jak oszalały
Wkroczyłem w ósmą życia dekadę
Mam czterech wnuków- najstarszy student
I mam to szczęście, że jestem dziadek

Mija pół wieku, jak mieszkam w mieście
W obecnych czasach -małe różnice
Zarówno we wsi jak w małym mieście
Ludzie prowadzą podobne życie

Niedawno dziecko, a dzisiaj starzec
Zachodzę w głowę, jak to się stało
Ten czas mi zleciał jak z bicza strzelił
Lat przeszło dużo, a życia mało

Już mam obawy, czy spotkam jutro
(w młodości takich myśli nie miałem)
Moich przyjaciół oraz znajomych
Tych których jeszcze wczoraj widziałem

Gdy tak rozmyślam w mieszkaniu w bloku
Podwójna szyba zapewnia ciszę
Tylko na mojej klatce schodowej
Kroki sąsiadów idących słyszę

Z okna widoki ostatnio inne
Blok otoczony wkoło autami
I małych dzieci coraz mniej widzę
A więcej kobiet chodzących z psami

Tak sobie żyję jako emeryt
Dopóki zdrowie mam- nie narzekam
Gdy tak bez stresu i bez pospiechu
Na dni następne spokojnie czekam…

Jan Skrzypa – absolwent SP w Gorajcu
Janów Lubelski, luty 2020 r.

Skrzypa

Opublikowano Aktualności | Komentowanie nie jest możliwe